Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 czerwca 2016

Panna Tarta

Szparagowa tarta typu wege

odsłona lekka i letnia, w sam raz na garden party (nie mylić z party typu hard) - szparagi, pomidorki, oliwki, zioła prosto z ogródka... A to wszystko zalane sosem szpinakowo-serowym. Udowadniamy, że bez mięsa też może być pysznie!



Wiecie co jest cudowne w sezonie wiosenno-letnim? (I nie mamy tu wcale na myśli piwka na plaży przy zachodzie słońca :) Cudowne są pełne półki, skrzynki i lady w warzywniakach! Wszędzie mnóstwo sezonowych warzyw i owoców prosto z polskich ogródków! Zupełnie inny smak, zapach i aromat... - M, a może jeszcze te pomidorki? - Oooo K! Spójrz tylko na tę sałatę! - I jeszcze 2 kilo tych truskawek, tak tych! - Pani dorzuci jeszcze ten większy pęk kopru! - Aaaa są już maliny? Da Pani na spróbowanie! - przekrzykiwały się Kulki w osiedlowym warzywniaku... - M! Olśniło mnie! Patrz tutaj! - K pewnym ruchem wskazała na piękne, zielone szparagi... - O tak! - euforycznym okrzykiem odpowiedziała M - To będzie strzał w dziesiątkę!


Kilka godzin później Kulki krzątały się już po kuchni (o tak - ich żywioł!), przygotowując garden party dla przyjaciół. Z początkowego założenia - w planach był grill. Jednak, aby życie miało smaczek, a grill nie był tylko zwyczajnym grillem z samą kiełbasą i nudną karkówką (to nie w naszym stylu) - na stół wjechała szparagowa tarta typu wege! I tu wszyscy nasi bliscy wywalają oczy z niedowierzaniem...."Wege????!!!" Wszystkim niedowiarkom odpowiadamy: Tak, i ma wam smakować!!! :) 



Składniki:


  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 125g zimnego masła śmietankowego
  • tymianek, oregano, bazylia, sól, suszone pomidory
  • 20 dag startego żółtego sera
  • trochę wody (trochę to nie szklanka, ani pół, tylko łyżka, dwie, trzy;)
  • zielone szparagi 
  • opakowanie pomidorków koktajlowych
  • 2 ząbki czosnku
  • garść szpinaku (tegorocznego z ogródka od Tesi)
  • koperek (jak wyżej)
  • czarne oliwki (niestety wtyk w Grecji jeszcze nie mamy ale już niebawem)
  • 200 ml jogurtu greckiego
  • ser niebieski lazur
  • 200 ml śmietany 18%
  • 3 jajka
  • sól, pieprz, płatki chilli, zioła


Mąkę łączymy z przyprawami (bazylią, oregano, tymiankiem, suszonymi pomidorami), dodajemy pokrojone w kostkę masło, tarkowany żółty ser i 2 łyżki wody. Składniki muszą się połączyć aby powstała KULKA ciasta jak na kruche. Odkładamy na 15 min do zamrażalnika. W międzyczasie myjemy wszystkie warzywa, odrywamy końcówki szparagów, pomidorki koktajlowe przekrajamy na pół. Po 15 min ciasto wykładamy do formy, wcześniej posmarowanej masłem, nakłuwamy widelcem i pieczemy w temp 180st z termoobiegiem przez ok. 20 min, aż się lekko zarumieni.


Przygotowujemy sos: mieszamy mały jogurt naturalny, śmietankę, 2 jajka, pokrojony szpinak, koperek, wyciśnięte ząbki czosnku, pokruszony ser lazur, doprawiamy solą, pieprzem i płatkami chili wg uznania (tylko limonki tu brakuje ale sorry not this time). Całość pieczemy przez ok. 35-45 min w temp 180 stopni z termoobiegiem, co jakiś czas monitorując sytuację w piekarniku.


Tak upieczona tarta idealnie pasuje do karkówki, kiełbaski, kaszanki, kurczaka, szaszłyka, ryby z grilla, jak również wieczornego spotkania z dziewczyną/chłopakiem, żoną/mężem, dziadkami, przyjaciółmi, rodziną, kochankiem czy pupilem, dla którego wystarczy wkroić kiełbasę.



Kulki

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Sztuka wieprza na salonach

Polędwiczki wieprzowe typu mistrz

Konkretny kawał mięsa podany z zapiekanym purée ziemniaczanym, prażonymi orzechami nerkowca i delikatnym, kremowym sosem pieczarkowym z mascarpone... A to wszystko na wyciągnięcie ręki - w dni powszednie i święta - nie tylko na salonach!



"Mięso, mięso i jeszcze raz tatar!" - to główne wartości Kulek w kuchni i w życiu. Tego się trzymają i temu są wierne. Dlatego co mogły dzisiaj innego upichcić jak nie porządny kawał świnki :) - M! obiecaj że zjemy dzisiaj prawdziwy obiad! Dosyć mam tych "niby" dań, które "niby" łechcą me podniebienie i "niby" zaspokajają głód! - wykrzyczała K w akcie desperacji w pobliżu mięsnego - O tak K! Czytasz mi w myślach! Mięsa kompanie mój, mięsa!" - I tak o to, Kulki niczym myśliwi na polowanie, udały się do pobliskiego rzeźnika (czyt. jednego ze ze znanych niemieckich dyskontów, gdzie akurat była promocja na polędwiczki ;))


Dorodna polędwiczka wieprzowa już wyleguje się w lodówce. Tymczasem Kulki tradycyjnie, jak co weekend wsiadają w szybką, czerwoną brykę i zaczynają łowy na pozostałe najlepsze i najświeższe produkty w mieście. A jako, że jest godzina 20:00 z minutami... biorą jak leci (np rzodkiewka, którą widać na zdjęciach...i tylko na nich:)). Wreszcie mają już wszystko! Od procentów, po zioła a więc... Let's get started!


Składniki dla 3-4 osób:

  • dorodna polędwiczka wieprzowa (nie musimy chyba wspominać, że najlepsze świnki są na podlasiu...)
  • opakowanie mascarpone
  • śmietanka 12% lub 30% (dla hardkorów) :)
  • cebula (czerwona i dymka -he he)
  • duży pęk natki pietruszki
  • główka czosnku
  • tymianek (świeży lub suszony)
  • pieczarki (ok. 30-40dag)
  • spora garść nerkowców
  • ziemniaki (60-70dag)
  • mleko
  • sół, pieprz i inne takie...


Kawał mięcha (w tym przypadku polędwiczkę) nacieramy porządnie tymiankiem i drobno pokrojonym bądź przeciśniętym przez praskę czosnkiem (ok 3-4 ząbki). Skrapiamy delikatnie oliwą, solimy, pieprzymy i odstawiamy najlepiej na noc...Ok nie oszukujmy się - szkoda życia na marynowanie mięsa po nocach - max pół godz musi wystarczyć :) Korzystając z chwili możemy posiekać (nie koniecznie mega drobno) orzechy nerkowca i uprażyć na patelni - przydadzą nam się na finiszu.


W międzyczasie w osolonej wodzie z mlekiem (proporcje 2:1) gotujemy obrane ziemniaki. Odcedzamy, dolewamy 1/4 szklanki mleka i dokładnie tłuczemy - tłuczkiem rzecz jasna :) Teraz jest moment, kiedy możemy dać upust swoim fantazjom i dodać do ziemniaków, to co nam przyjdzie na myśl - ulubione przyprawy, parmezan, łyżkę majonezu...(my nie mogłyśmy odmówić temu ostatniemu of course). Naszą idealnie kremową masę ziemniaczaną przekładamy do foremek na muffinki (nie zapomnijcie wyłożyć ich papierem do pieczenia bądź papilotkami). Zapiekamy ok 15-20 min (aż powstanie na wierzchu chrupiąca skórka) w 180st z termoobiegiem.



Czym byłaby polędwiczka wieprzowa bez zabójczego sosu na bazie śmietanki i mascarpone? Byłaby daniem fit... A tego Kulki akurat dzisiaj chcą uniknąć :) Dlatego na głębokiej patelni rozpuszczamy łyżkę masła - a co! Dorzucamy pokrojoną cebulę (użyłyśmy pół czerwonej i dwie małe dymki). Po kilku minutach dodajemy pieczarki w plasterkach i przykrywamy na 2-3 min. Następnie zdejmujemy pokrywkę i mieszając czekamy aż wyparuje nadmiar wody z pieczarek. Teraz czas na naszych ulubieńców! Śmietanka już szykuje się do startu, dlatego zagęszczamy ruchy, stale mieszając co by się nie zważyła. Dajemy jej 1-2 min niech oswoi się w otoczeniu pieczarek na patelni. A tu już chwila moment zza zakrętu wyłania się mascarpone :) I tak łyżka po łyżce zaczyna dzielić losy swojej poprzedniczki :) Aż chciało by się powiedzieć "gaz do dechy"! Ale my wręcz przeciwnie, gaz zmniejszamy, dorzucamy posiekaną drobno natkę pietruszki i dajemy chwilkę dla sosu aby pobył w samotności...


No i czas na gwiazdę wieczoru! Polędwiczkę wyjmujemy z marynaty i obsmażamy chwilkę z każdej strony na patelni - aż nabierze rumieńców :) Następnie wykładamy do naczynia żaroodpornego, wylewamy na wierzch resztę marynaty i wykładamy dookoła ok 5-6 ząbków czosnku razem z łupiną. Pieczemy ok 20-25 min w 180st.




Polędwiczkę kroimy w grubsze plasterki i polewamy naszym zabójczym sosem ;) Na wierzchu obsypujemy wcześniej uprażonymi nerkowcami. Podajemy z muffinkowym puree. Nie zapomnijcie też o ząbkach czosnku z pieczenia mięsa - póki ciepłe warto wycisnąć prosto na ziemniaki - pyyyychaa!





Kulki

sobota, 20 lutego 2016

Rybka lubi szpinak



Dwie wersje łososia na tagliatelle szpinakowym

smażony i pieczony łosoś podany na czarnym i jasnym makaronie, polany sosem szpinakowym z gorgonzolą



Jak wiadomo - rybka lubi pływać :) Dzisiaj na naszych talerzach pływać będzie łosoś... I to w zabójczym kremowo-szpinakowym sosie ;) - Czas na weekendowy przepis, którym nie pogardzi żadna zrzędliwa ciotka ani…. chytra babka z Radomia - krzyknęła entuzjastycznie dumna z siebie K. M spojrzała na nią z politowaniem i pytającym wzrokiem "WTF?" zdegustowana odpowiedziała - Ty zmywasz.

Przedstawiamy danie w dwóch wersjach...A w sumie to w czterech. Dwie wersje łososia - smażony i pieczony, podany na dwóch rodzajach makaronu - jasnym i czarnym. Łączy je tylko jedno - cudowny, kremowy sos z gorgonzoli i śmietanki... Mniam!



Składniki na ok. 4-5 porcji:

  • 2 filety mięsistego i świeżego łososia (najlepszy będzie złowiony własnoręcznie w dolinie rzeki Fraser, około 50 mil na wschód od Vancouver - zachęcamy do połowów 365 dni w roku :)... Ale ujdzie też ten paczkowany z marketu pod domem :)
  • dwie cytryny
  • sól
  • pieprz cytrynowy
  • papryka słodka
  • oliwa z oliwek
  • 1/2 cebuli
  • duuużo czosnku (my użyłyśmy 5 ząbków i dwie główki do zdjęć ;)
  • opakowanie świeżego szpinaku (mrożony też ujdzie)
  • ser gorgonzola/brie
  • masło (2 łyżki) 
  • mała śmietanka 30%
  • jogurt grecki (2-3 łyżki)


Filety ze skórą myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, przecinamy wzdłuż na cieńsze paski (nam z jednego wyszły 2-3 kawałki). Wszystkie skrapiamy oliwą, solimy, dodajemy pieprz czarny i cytrynowy. Jedną cytrynę dokładnie myjemy, a następnie tarkujemy skórkę cytrynową prosto na nasze filety. Na koniec skrapiamy rybkę dużą ilością cytryny. Odstawiamy na co najmniej pół godziny do lodówki. W międzyczasie gotujemy makaron - swój ulubiony - my mamy na dzisiaj dwie opcje. Pierwsza - makaron czarny, barwiony atramentem kałamarnicy (ładnie wygląda na talerzu, w smaku niewielka różnica - czyt. bez szału) oraz typowy, włoski - tagliatelle. 





Kremowy sos szpinakowy z gorgonzolą:

W większym garnku rozpuszczamy masło, dodajemy odrobinę oliwy. Podsmażamy na małym ogniu drobno pokrojony czosnek i cebulę. Kiedy w całej kuchni będzie już czuć ten cuuudowny zapach... Wtedy dodajemy umyte liście szpinaku. Cały czas mieszając, czekamy aż zmiękną. Po ok. 3-4 min. zalewamy je śmietanką 30% nadal mieszając. Po kolejnych 3 min. dorzucamy pokrojone/porwane kawałki gorgonzoli. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem ok 5 min., aż ser się rozpuści. Na koniec dodajemy 2 łyżki jogurtu greckiego i doprawiamy ulubionymi przyprawami: świeżo zmielonym pieprzem, pieprzem ziołowym, sokiem z cytryny. 


Sos zdejmujemy z ognia, zostawiamy pod przykryciem. Możemy się zająć teraz gwiazda wieczoru :) - Kiedy łosoś odstał już swoje, musimy zadecydować, na którą jego wersję się zdecydujemy...



Łosoś chrupiący smażony:

Nasze doprawione kawałki łososia dodatkowo posypujemy słodką papryką - doda ona naszej rybce pięknego koloru i ciekawego smaku ;) Tak doprawione filety wykładamy na rozgrzaną patelnię - skórą do dołu. Trzymamy tak ok. 3 min (aż się zarumieni), przewracamy i kolejne 3 min.




Łosoś soczysty pieczony:

Wykładamy rybkę na blaszce pokrytej papierem do pieczenia, wkładamy do piekarnika... I w sumie to na tyle :) 180 stopni, termoobieg i cała naprzód! 20 min i gotowe :)



Przygotowaną  rybkę podajemy na makaronie polanym kremowym sosem. 




W założeniu miały to być dwie wersje  łososia - light i mniej light... Tak teraz to czytamy i...w sumie to nic w tym daniu nie jest light ale wszystko rozpływa się w ustach! Musicie spróbować!!!

Kulki 

niedziela, 7 lutego 2016

Kulki w rosole



Na początek - kulki w rosole

czyli dwie wersje pulpecików - mięsne i warzywne - zalane złocistym bulionem, w sam raz na zimowy posiłek - pyszne i pożywne! :)




Piątkowe, zimowe popołudnie... Plany na wieczór? - brak. Na szczęście w lodówce już chłodzi się małe co nieco :) Ale co z tego, kiedy w brzuchu pustka! – Może zupa? –odparła K otwierając lodówkę i dokładnie przeglądając jej zawartość. M w tym czasie przeciągała się na krześle. Z drugiego końca kuchni, leniwym tchnieniem rzuciła – A co z kulkami?? – Będą w rosole! I to w dwóch wydaniach… - krzyknęła entuzjastycznie K bez zastanowienia :)

No to do dzieła :) Plan na dziś jest prosty - Prawdziwy, pożywny rosół z dwoma rodzajami kulek :) Pierwsze, mięsne z dużą ilością zielonej pietruszki - ugotujemy. Drugie, warzywne, do których dodamy tez kuskus - usmażymy :) Będzie pysznie!



Składniki na rosół (dla 4 osób):
  • 3 podudzia kurczaka (na mały garnuszek zdecydowanie wystarczy) 
  • 4 marchewki
  • pietruszka
  • ćwiartka selera
  • 2 małe cebule
  • pół pora 
  • dwa ząbki czosnku
  • świeży lubczyk
  • liście laurowe, ziele angielskie, sól
  • pieprz kolorowy w kulkach (rzecz jasna :)) i pieprz świeżo mielony

Przygotowanie rosołu: 


Kawałki kurczaka płuczemy pod letnią wodą i zalewamy zimną w garnku. Wrzucamy 3 listki laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego i kolorowego pieprzu i gotujemy na małym ogniu przez 1,5 godziny, co jakiś czas zbierając szumowinę (ta taka pianka co powstaje podczas gotowania mięsa ;) Dodajemy całe umyte warzywa (marchew wrzuciłyśmy bez obierania, pozostałe - obrane). Na ogniu opalamy całe główki obranej cebuli i 2 ząbki czosnku (można je również obiec w piekarniku) - również lądują w garnku. Całość gotujemy kolejną godzinę, na małym ogniu (!!!), ważne aby tylko "pyrgał":) :) :) Na koniec doprawiamy wg uznania solą, listkami lubczyku i pietruszki. Przecedzamy, aby był klarowny.


Składniki na pulpety warzywne:

  • cukinia 
  • 2 małe marchewki 
  • połówka pora 
  • 2 ząbki czosnku 
  • 3 duże łyżki ugotowanej kaszy kuskus 
  • bułka tarta (w razie jakby masa była za rzadka 

Składniki na kulki mięsne: 

  • 20 dag wołowiny mielonej/ wg uznania może być też mięso drobiowe 
  • duży pęk natki pietruszki 
  • 1 jajko 
  • 3 ząbki czosnku 
  • pestki słonecznika (uprażone) 
  • garstka bułki tartej 


Przygotowanie kulek mięsnych: 
Pokrojoną drobno pietruszkę łączymy z mięsem, dodajemy jajko, 2 ząbki czosnku, ziarna słonecznika, przyprawy wg uznania ( u nas sól, pieprz czarny i ziołowy) oraz bułkę tartą, tak aby wszystkie składniki się połączyły. Tak wykonane kulki gotujemy ok. 15 min w osolonej wodzie (możemy dodać do wody również ziele angielskie i listek laurowy)


Przygotowanie kulek warzywnych:
Na dużych oczkach tarkujemy cukinię, odciskamy sok, dodajemy starte na małych oczkach marchewki, wyciśnięte 2 ząbki czosnku. Dodajemy kaszę kuskus, aby kulki lepiej się zlepiły, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Ewentualnie dodajemy bułkę tartą dla złączenia. Formujemy kulki, które później podsmażamy na oleju (możemy je również upiec w piekarniku z termoobiegiem) 



Tak przyrządzone kulki podajemy z ugotowanym rosołem :) Pyyyychaaa!!! Zarówno przed weekendowymi szaleństwami, jak i po :)



Smacznego!


Kulki