Kanapka na cie(a)pło
Chałkowa grzanka, typu "palce lizać" z soczystym kurczakiem i garścią świeżych ziół. Do tego, niczym wisienka na torcie - swojski majonez, najlepszy jaki jadłyśmy w swoim życiu! A uwierzcie nam, na majonezach i kanapkach na ciapło znamy się jak mało kto... :)
Zeszłotygodniowa zmiana czasu dała o sobie znać, bo ledwo nie minęła 16 a za oknem było już zupełnie ciemno. K rozsiadła się wygodnie na kanapie z kubkiem gorącej herbaty w ręku, kiedy do pokoju weszła podekscytowana M. I trzymając tajemniczy karton pod pachą, oznajmiła - Szykuj się na petardę! - K z zaciekawieniem zajrzała do pudła, które po brzegi wypełnione było kulkowymi zdjęciami z lat młodzieńczych... M i K udały się w refleksyjną podróż do czasów licealnych wspominając niezapomniane bulwarowe wagary, studniówkę, exclusive night club n16, podróże wartburgiem, słoneczną Hiszpanię, pana od ksero, śledzie z majonezem, podwójne obiady, a przede wszystkim...kanapki na ciapło (tak, tak - NA CIAPŁO). Zaczęło się z nimi niewinnie, od częstych wizyt w sklepiku szkolnym i delektowaniu się smakiem... Później, na długiej przerwie Kulki zaczęły pomagać pani ze sklepiku w przygotowaniu tego rarytasu dla wygłodniałych licealistów. I tak od słowa, do słowa, każdego dnia Kulki oddawały się rozkoszy podniebienia dzięki kanapkom na ciapło. Właśnie wtedy, 9 lat temu M i K pod sklepikiem szkolnym zyskały przyjaźń! I kilka kilogramów więcej... Można wręcz rzec, że kanapka na ciapło była fundamentem ich przyjaźni! Dlatego wracają dziś w kuchni do tych beztroskich lat i smaków ich młodości, w której królował majonez...
Składniki:
- świeża chałka (u nas- prosto w małej augustowskiej piekarni- to podstawa dlatego radzimy udać się do sprawdzonych źródeł i tym razem wybrać opcję "na bogato")
- podwójny filet z kurczaka
- mięta, lubczyk, pietruszka
- 2/3 ogórki kiszone (Tesia znowu poratowała)
- pomidor
- cebula czerwona
- 3 żółtka swojskich jajek
- szklanka oleju
- łyżka musztardy
- sok w połówki cytryny
- pół łyżeczki cukry, pieprz czarny i ziołowy, sól
- inne ulubione przyprawy do zamarynowania filetów (np. papryka czerwona, kurkuma, curry - wedle upodobań)
- ok 2 godzin wolnego czasu ;)
Naszą kanapkę zaczynamy oczywiście od zrobienia majonezu, majezonu, mayonaisse (who cares), który na dobrą sprawę nie będzie wyglądać jak ten spotykany na sklepowych półkach. Będzie to majonez z wiejskich jaj, dużej ilości cierpliwości (z tym trochę u nas trudno) i oleju ;) ale kto powiedział, że będzie to fit posiłek, na pewno będzie smacznie i kolorowo.
Zakasujemy rękawy i zaczynamy "stresowo" miksować 3 żółtka wraz z łyżką musztardy, powoli dodając olej... Miksowanie zajmie nam ok 15-20 min, a gdy nasz majonez zacznie ładnie łączyć się w delikatną całość, dodajemy sok z cytryny, cukier, pieprz i sól. Wow wyszło za pierwszym razem, więc to wcale nie jest takie trudne a jakie pyyszne i zdrowe, bez e-regulatorów itp świństw :) Nasz kremowy majonez odkładamy do lodówki żeby się schodził i przemyślał co nie co. W międzyczasie możemy ugrillować nasze grzanki (max 10 min termoobieg 180st)
Filet z kurczaka nacieramy ulubionymi przyprawami , skrapiamy sokiem z cytryny wrzucamy do workach i pieczemy ok 40 min w 180 st. Wszystkie warzywa czyt. ogórki, pomidor, cebulę kroimy w cienkie plastry, natomiast miętę, pietruszkę i lubczyk drobno siekamy.
Teraz najmilsza część tego przepisu :) Chałkę smarujemy majonezem, układamy upieczonego kurczaka, ogórek, pomidor, cebulkę, smarujemy znowu majonezem, który powinien wypływać z kanapki bo jest tak pyszny :) całość posypujemy świeżymi ziołami i zamykamy drugą grzanką.... Tę czynność powtarzamy 3 razy i wówczas możemy zrezygnować z wieczornego workoutu, gdyż te kanapki naprawdę wymagają od nas dużego wysiłku :)
Kulki

Piękne zdjęcia :) aż mi slinka cieknie :)
OdpowiedzUsuńKanapeczka musi być pyszna :)