czwartek, 14 lutego 2019

Kurczak słodko-kwaśny

Ananasowa chińszczyzna

- to idealna kombinacja smaków słodkich i kwaśnych. Jeżeli do tego dodamy pikantność papryczek chilli i orientalny aromat imbiru - nic więcej do szczęścia nie trzeba... Ten przepyszny kurczak z ananasem to nasze popisowe danie!



Nikogo chyba nie zdziwi, że Kulki od lat wyznają zasadę "przez żołądek do serca". Dlatego ich panowie dobrze wiedzą, że żadne kwiaty nie uszczęśliwią dziewczyn tak, jak porządny obiad :) Wybranek K, przed laty, gdy po kilkutygodniowej rozłące wyjeżdżał po nią na dworzec - zawsze zamiast kwiatów miał ze sobą schabowego z baru mlecznego na wynos. Radość K nie znała granic. I do tej pory trudno rozstrzygnąć, czy bardziej cieszył ją widok Ukochanego, czy ukochanego schabowego... Natomiast kandydat na męża M, znając jej upodobania, na jedną z pierwszych randek osobiście przygotował spaghetti aby zaimponować swej lubej. Co prawda spaghetti było z tartą marchewką, majerankiem i rozgotowanym makaronem... Jednak liczył się gest i szczere chęci, co w przypadku wręczenia pospolitego bukietu kwiatów mogłoby się skończyć ripostą "Na chu* mnie ten badyl?". I tak z okazji walentynek mamy dzisiaj danie, dla którego Kulki zdolne są zrobić wiele. Kurczak słodko-kwaśny z ananasem z pewnością trafi nie tylko do serc Waszych drugich połówek :)


Składniki na ok. 3-4 porcje:


  • pierś z kurczaka (ok. 300-400g)
  • kukurydza z puszki (ok. 200g)
  • świeży imbir (kawałek 3-4cm) 
  • nieduża papryczka chilli
  • pół czerwonej papryki
  • pół świeżego ananasa
  • 2 duże ząbki czosnku
  • czerwona cebula
  • szczypiorek
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • opcjonalnie: ryż/makaron ryżowy

Składniki na sos:

  • 3 łyżki octu jabłkowego
  • 5 łyżek sosu sojowego
  • 2 łyżki cukru
  • 3 łyżki wody


Zaczynamy od przygotowania wszystkich składników: imbir ścieramy na tarce o niedużych oczkach, czosnek przeciskamy przez praskę. Paprykę czerwoną oraz chilli oczyszczamy z pestek i kroimy w drobną kostkę. Czerwoną cebulę szatkujemy w piórka. Świeżego ananasa obieramy i kroimy w niedużą kostkę (możemy również przygotować z niego naczynie do podania gotowej potrawy jak na zdjęciu powyżej). Pierś z kurczaka opłukujemy, pozbywamy się ewentualnych błonek i również kroimy w kostkę.


Na dużej patelni (najlepiej w woku) rozgrzewamy łyżkę oleju i wrzucamy starty imbir, ząbki czosnku oraz drobno pokrojoną papryczkę chilli. Trzymamy tak ok. 2 minuty delikatnie mieszając. Następnie dodajemy cebulę oraz paprykę i podsmażamy kolejne 2 minuty. Po tym czasie na patelni ląduje świeży ananas i znowu odliczamy 2 minuty :) Na koniec dorzucamy kukurydzę z puszki i po delikatnym wymieszaniu składników przekładamy wszystko do oddzielnej miski.


Kurczaka delikatnie doprawiamy solą i pieprzem i obtaczamy w mące ziemniaczanej. Na tej samej patelni (nie myjemy jej) rozgrzewamy kolejną łyżkę oleju i wrzucamy mięso. Trzymamy tak na większym ogniu ok. 3 minut, stale delikatnie mieszając. Po tym czasie dodajemy do kurczaka odłożoną zawartość z miski (ananas, papryka itd.). Trzymamy wszystko razem na ogniu ok. minuty żeby przeszło smakami.


W międzyczasie przygotowujemy sos: w oddzielnym naczyniu mieszamy ze sobą wszystkie składniki czyli wodę, sos sojowy, ocet jabłkowy i cukier. Całość wylewamy na naszą patelnię. Trzymamy tak wszystko ok. 3 minut na niewielkim ogniu, aby sos zgęstniał. W razie potrzeby dodajemy więcej wody lub sosu sojowego. I mamy gotowe pyszne danie! :) Podajemy z ryżem (najlepiej jaśminowym) lub makaronem ryżowym. Cała potrawa cudownie komponuje się ze świeżo posiekanym szczypiorkiem. 




Kulki

poniedziałek, 4 lutego 2019

Sałatka z popcornem gryczanym

Rukola i spółka,

czyli nasza wariacja sałatkowa z  "popcornem" z kaszy gryczanej! Ten cudny dodatek możecie wykorzystać też do zup, kanapek, makaronów, a nawet słodkości. Uwierzcie nam, że popcorn z kaszy gryczanej zaskoczy każdego :) U nas dzisiaj, jako zwieńczenie pysznej i prostej sałatki z rukolą. 



Kulki od kilku dni poszukiwały inspiracji do kolejnego przepisu. Przeglądając kulinarne instagramy i inne fejsbuki natknęły się w końcu na zdjęcia, które pobudziły ich kubki smakowe - Mam! - wykrzyczała entuzjastycznie M zrywając się z łóżka. K w tym momencie aż poskoczyła na krześle i spojrzała pytająco n swoją kompankę - Spójrz tylko na to! - podsunęła pod jej nos telefon - Popcorn z kaszy gryczanej, czaisz? - M kontynuowała swój atak euforii - Zaraz, zaraz... - odezwała się w końcu K - Ale jak może być POPCORN z czegoś innego niż kukurydza, przecież jak sama nazwa wskazuje... - racjonalny wywód K przerwało w tym momencie krzątanie się M po kuchni, która właśnie stawiała garnek z olejem na gaz - Nie marudź tylko dawaj kaszę! - urwała krótko M. 


Składniki na sałatkę (3-4 porcje):

  • opakowanie rukoli
  • kulka mozzarelli
  • suszone pomidory w oleju
  • 50g kaszy gryczanej (prażonej)
  • opakowanie szynki parmeńskiej
  • olej do przygotowania popcornu (ok. 300ml)


Sos do sałatki:

  • ząbek czosnku
  • łyżeczka miodu
  • łyżeczka sosu balsamicznego
  • 2 łyżki oleju z suszonych pomidorów
  • pół łyżeczki musztardy
  • 3 łyżki ciepłej wody
  • ewentualnie: sól, pieprz


Zaczniemy od przygotowania wszystkich składników sałatki - rukolę opłukujemy, 5-6 pomidorów suszonym kroimy w paski, mozzarellę rozdrabniamy palcami na drobne kawałki. Podobnie postępujemy z szynką parmeńską - 5 plasterków szarpiemy na nieregularne części i zabieramy się za "popcorn" z kaszy gryczanej. Do jego przygotowania będziemy potrzebowali niedużego metalowego sitka i garnka, w którym podgrzewamy nasz olej (musi być naprawdę gorący). Ziarna przesypujemy na sitko i zanurzamy w "skwierczącym" oleju. Trzymamy tak dosłownie 1-2 minuty i odsączamy na ręczniku papierowym. 


Teraz pora na sos do sałatki. Do niedużej miseczki wyciskamy ząbek czosnku, dodajemy miód, sos balsamiczny, musztardę i olej (zalewę) od suszonych pomidorów - wszystko mieszamy. Na koniec dodajemy ciepłą wodę, aby składniki ładnie nam się połączyły a sos zrobił się jednolity (jeżeli całość jest za gęsta dodajcie więcej wody niż w przepisie). W razie potrzeby doprawcie solą i pieprzem. A teraz najprzyjemniejsza robota :) Do większej miski wsypujemy 2-3 garście rukoli, suszone pomidory, mozzarellę i szynkę parmeńską. Całość zalewamy sosem, a na wierzch posypujemy naszym popcornem z kaszy gryczanej. Przed Państwem mega prosta i efektowna sałatka :)



Nasza rada: przy wyborze kaszy gryczanej na popcorn starajmy wybrać lepszą jakościowo (np. z ekologicznych stoisk), wtedy macie pewność, że ziarenka się ładnie pootwierają przy smażeniu.

Kulki

piątek, 25 stycznia 2019

Bułgarska banica

Bułgarski przysmak na mroźne dni,

czyli tradycyjna banica - to nic innego, jak zapiekanka z ciasta filo. Zwinięta w rulon, wypełniona po brzegi serem feta i masą jajeczną... Maślana i chrupiąca. Idealna zarówno jako przekąska, jak i danie główne. Dzisiaj u Kulek na gościnnym występie - zaprzyjaźniony Bułgar - Kezim prosto z Gór Rodopskich!



Odkąd w kulkowej rodzinie zawitał Bułgar Kezim, M i K zastanawiały się jak wykorzystać kulinarnie jego obecność. I nadszedł w końcu długo oczekiwany dzień, kiedy to Kulki mogły jedynie asystować przy powstawaniu kolejnego przepisu. Kezim po długich namowach zdecydował się nauczyć dziewczyny robić banicę - M, ale nie sądzisz że idealnie do banicy pasowałaby szyneczka, tudzież kiełbaska? - sugerowała delikatnie K, kiedy kupowały składniki przesłane przez Kezima. - Też o tym myślałam... Mi to ogólnie by tu grał jeszcze szpinak i czosnek - O właśnie czosnek i pasta z pomidorów! - Wymyślały jak zawsze Kulki i za nic pogodzić się nie mogły, że tym razem muszą się trzymać sztywnego, tradycyjnego przepisu prosto z Bułgarii. Ostatecznie zacisnęły zęby i odpuściły swoje planowane modyfikacje, kiedy Kezim wspomniał, że do banicy zaserwuje również bułgarskie wino. Podsumujemy krótko - było warto :) I nie mamy tu na myśli jedynie tego wina... :)


Składniki:

  • 1 opakowanie ciasta filo 
  • 1 duży jogurt grecki 
  • duży kawałek sera fety (u nas ser od bułgarskiej Mamusi)
  • łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 5 jajek (najlepiej od chłopa)
  • kostka masła 
  • 3 łyżki oleju 


Blachę smarujemy odrobiną oleju lub wykładamy papierem do pieczenia. Następnie przygotowujemy wszystko, co potrzebne do naszej banicy. W rondelku, na niewielkim ogniu, podgrzewamy olej wraz z kostką masła - rozpuszczamy i lekko studzimy. W oddzielnej misce rozbijamy jajka, dodajemy łyżeczkę proszku do pieczenia i jogurt grecki. Całość mieszamy do połączenia składników. W trzecim, ostatnim już naczyniu kruszymy ser feta. 


Rozkładamy płaty ciasta filo. Każdy kwadrat smarujemy pędzlem zamoczonym w maśle - nie muszę mówić, że nie żałujemy sobie, gdyż suche filo potrzebuje miłości... :) Następnie na cieście ląduje masa jajeczno-jogurtowa i pokruszony ser feta. Przygotowany pierwszy płat zwijamy w rulon, który wykładamy na blasze formując kształt ślimaka. 


Z każdym następnym płatem ciasta postępujemy, tak jak poprzednio. Po zrolowaniu kolejnego kawałka filo doklejamy go do pierwszej części tworząc coraz większego ślimaka. Po wykorzystaniu miejsca na całej blasze smarujemy naszą banicę resztką masła i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180st. Pieczemy ok 40 min aż ciasto się ładnie zarumieni (podobnie jak francuskie). Po wyjęciu banicę przykrywamy ściereczką i studzimy na kratce. Podajemy na śniadanie, obiad i kolację... Pyszności!




Smacznego!!! Бон апети!

czwartek, 10 stycznia 2019

Szarpana wieprzowina

Pulled pork według Kulek

Soczysta, długo pieczona wieprzowina, która wprost rozpada się w ustach... Mięso według tego przepisu możecie wykorzystać do kanapek, zapiekanek, makaronu, tortilli i wielu, wielu innych... Jeden przepis a tak dużo możliwości. Musicie tego spróbować!




Kiedy przeminęły już święta i sylwestrowe szaleństwa, a każdy z listą świeżych postanowień mierzył się z 2019 rokiem... Kulki zadecydowały, że zmierzą się z przygotowaniem swojej własnej szarpanej wieprzowiny - K, nie ma na co czekać! Trzeba brać byka...hm albo w tym wypadku świnkę za rogi (?) ... I zabieramy się w końcu za pulled porka! - oznajmiła entuzjastycznie M do słuchawki, nie licząc się z konsekwencjami swoich słów - Mówisz masz! Bierz piżamę, wino...albo dwa i wieczorem widzę cię u siebie! - Jak powiedziały tak zrobiły i już kilka godzin później szykowały wspólnie solankę do mięsa. Bo mimo, że na pierwszy rzut oka przepis ten wyda się trudny i pracochłonny... W rzeczywistości jest banalnie prosty, a jedyne czego do niego potrzebujemy to - czas (i ewentualnie wino, żeby ten czas umilić :) . Przed przygotowaniem szarpanej wieprzowiny musimy przyjąć konkretną strategię, np. w piątek na wieczór zostawiamy mięso w solance, w sobotę rano je wyjmujemy, wstawiamy do piekarnika i "już" na wieczór zapraszamy znajomych na przepyszną ucztę rodem z USA. Bo uwierzcie - smak tego mięsa zrekompensuje wam ten czas, który poświęcicie na jego przygotowanie. Niebo w gębie i zachwyt gości gwarantowany!


Składniki (na średniej wielkości porcję, jaką my przygotowałyśmy):

  • ok. 1,5kg łopatki wieprzowej
  • 2 łyżki sosu barbecue
  • 1 duża cebula


Solanka do mięsa:

  • 2 litry wody
  • 150g soli
  • 100g cukru brązowego
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 5 liści laurowych


Marynata do mięsa:

  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki musztardy
  • 1 łyżka papryki słodkiej
  • 1 łyżka papryki ostrej
  • 1 łyżka pieprzu mielonego
  • 1 łyżka cukru brązowego
  • opcjonalnie: 1 łyżka papryki wędzonej

Do podania: ulubione pieczywo (np ciabata), ogórki kiszone, cebula czerwona


Przygotowania pullerd porka zaczynamy dzień wcześniej od solanki. W garnku (do którego zmieści się nasza łopatka) podgrzewamy 2l wody, ok. 150g soli, 100g brązowego cukru, liście laurowe i ziele angielskie. Trzymamy na ogniu chwilkę, aż cukier się rozpuści. Następnie tak przygotowaną solankę studzimy. Mięso nakłuwamy ostrym nożem w kilku miejscach i zanurzamy w wodzie. Garnek przykrywamy i wstawiamy do lodówki na noc (minimum 8h). Dzięki temu "zabiegowi" nasza szarpana wieprzowina będzie dodatkowo delikatna po upieczeniu.


Następnego dnia wyjmujemy mięso z solanki, osuszamy ręcznikiem papierowym i nacieramy przyprawami: wyciśniętym czosnkiem, papryką słodką, papryką ostrą, pieprzem, musztardą i brązowym cukrem. Piekarnik rozgrzewamy do 160st. góra+dół. W naczyniu żaroodpornym umieszczamy przekrojoną na pół cebulę (posłuży nam jako "ruszt" do mięsa, aby wszystkie soki swobodnie wypływały z niego podczas pieczenia), na nią wykładamy łopatkę w przyprawach. Naczynie przykrywamy. Pieczemy najpierw 1h w 160st, następnie 7h w 100st. Przyjmujemy, że pulled pork musi spędzić w piekarniku minimum ok. 2,5h na każde pół kg mięsa. 


Po wyjęciu z piekarnika odczekajmy jeszcze z pół h, aby mięso się "uspokoiło" zanim zabierzemy się za część najprzyjemniejszą czyli szarpanie :) Z naczynia żaroodpornego odlewamy 3/4 całości soków, które wydobyły się podczas pieczenia mięsa (u nas było ich naprawdę sporo). Przy użyciu dwóch widelców rozdzielamy kawałki mięsa, włókno po włóknie (jak na zdjęciu). Do mięsa dodajemy dwie łyżki sosu barbecue i całość delikatnie mieszamy. Mięso podałyśmy tym razem w lekko podpieczonej bułce z ogórkiem kiszonym i czerwoną cebulą. Mniam! To jest smak, do którego możemy wracać i wracać... :)



Kulki

sobota, 17 listopada 2018

Zapiekane nachosy

Nachosy zapiekane pod górą dobroci

Chrupka przekąska z dodatkiem pomidorów, oliwek, kukurydzy, jalapeno... Całość zapieczona pod mieszanką ulubionych serów. Podana z aromatycznym guacamole - stworzy nam idealny sobotni wieczór.



Sobotni wieczór miał być chwilą wytchnienia po ciężkim tygodniu. Kulki leżały na kanapie z butelką wina pod pachą. W tv leciała na zmianę Kuchnia+ i Food Network. K właśnie sięgała po telefon żeby zamówić pizzę, kiedy sielankę przerwał dźwięk wiadomości od friendsów. - Będziemy za pół godz! - K odczytała na wyświetlaczu i dodała z żalem zwracając się do swojej kompanki - M! Ale co my teraz zrobimy? - Jak to co? Naszą przekąskę kryzysową. Zapraszam do kuchni - odparła ze stoickim spokojem M wskazując na drzwi. Ten przepis jest dowodem na to, że nachosy tak jak cukier czy mąka powinny być podstawowym składnikiem w kuchni :) Możemy dodać do nich dosłownie wszystko i mamy gotową idealną przekąskę na wizytę niespodziewanych gości. Dzisiaj nasza kulkowa wersja exclusive, którą możecie jeszcze dzisiaj zaskoczyć znajomych :) Powodzenia!


Składniki na jedną blachę nachosów:

  • 2 paczki nachosów
  • kulka mięsa mielonego (najlepiej indyk)
  • puszka pokrojonych pomidorów
  • marynowane papryczki jalapeno
  • puszka słodkiej kukurydzy
  • oliwki (czarne, zielone)
  • kilka kaparów (ze słoika)
  • dymka cebuli + szczypiorek
  • mozzarella (tarta lub kulka)
  • opcjonalnie: ser feta
  • garść szpinaku lub rukoli
  • przyprawy: sól, pieprz, oregano i ulubione :) 

Guacamole:

  • 2 avocado
  • limonka
  • jeden pomidor
  • ząbek czosnku
  • cebulka czosnkowa
  • musztarda, oliwa
  • przyprawy: sól, pieprz


Zaczynamy od przygotowania sosu mięsny al'a bolognese: podsmażamy cebulkę, a gdy się zeszkli dodajemy mięso. Trzymamy kilka minut na ogniu, na koniec dodajemy pomidory z puszki i przyprawy do smaku (sól, pieprz, oregano).


Na papier do pieczenia wykładamy nachosy tak aby równomiernie pokryć całą blachę. Następnie polewamy je przestygniętym sosem mięsno-pomidorowym. Na wierzch ląduje kukurydza, pokrojone w plasterki papryczki jalapeno, oliwki i kapary. Całość posypujemy ulubionymi serami (my użyłyśmy startej mozzarelli i fety) i ulubionymi przyprawami (np. słodka papryka). Blachę z nachosami wkładamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy przez ok 20-30 min w temp 180st.


Przepis na guacamole znajdziecie pod przepisem na słone gofry. Dla przypomnienia: avocado zgniatamy widelcem, dodajemy wyciśnięty ząbek czosnku, sok z całej limonki, pomidor skrojony w kostkę i drobno posiekaną cebulkę, doprawiamy oliwą, łyżeczką musztardy, solą i pieprzem. 


Gotowe nachosy podajemy z guacamole, ketchupem bądź naszym ukochanym majonezem. Z przykrością przyznajemy, że z tym ostatnim smakują najlepiej... :)



Kulki

piątek, 26 października 2018

Muffinki dyniowe

Jesienne babeczki

Dyniowe muffinki to dobry pomysł na weekend. Wilgotny środek i lekko korzenny smak sprawdzi się na październikowe wieczory. A jeżeli dodamy do tego przepyszny krem z masłem orzechowym... To będzie dobry i słodki weekend :)



- Bu! - M wpadła do pokoju jak proca z prześcieradłem na głowie. Niewzruszona K spojrzała na nią z politowaniem, po czym wróciła do krojenia dyni. - Ej, miałaś się wystraszyć! - zauważyła M zrzucając z siebie biały materiał - Co robisz? Czyżby zupa dyniowa? - zainteresowała się - Zobaczymy, najpierw mi pomóż! - K podsunęła w jej stronę drugą pomarańczową głowę, a kiedy ta zabrała się za jej krojenie usłyszała - Co powiesz na dyniowe muffinki? - Straaasznie mam na nie ochotę - odpowiedziała bez namysłu M. 


Muffinki dyniowe (ok. 12 sztuk):

  • 200g dyni startej na małych oczkach
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • 100g cukru drobnego
  • 200g mąki tortowej
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczki sody
  • dwie łyżki mleka
  • dwie łyżki śmietany 18%
  • łyżka masła orzechowego
  • 1/4 kostki masła
  • szczypta soli
  • łyżka miodu
  • 2 jajka (ekologiczne, wiadomo :) 
  • starta skórka z połowy pomarańczy


Krem do muffinek:

  • dwie czubate łyżki mascarpone
  • śmietana 36% 200ml
  • dwie łyżki masła orzechowego
  • czubata łyżka cukru pudru 


Będziemy potrzebowali trzech naczyń: jeden rondelek/garnuszek i dwie miski. W rondelku roztapiamy masło z masłem orzechowym i miodem. Kiedy składniki się połączą odstawiamy do przestygnięcia W pierwszej misce ubijamy jajka z cukrami (drobnym i wanilinowym) na puszystą masę. Do drugiej miski przesiewamy mąkę, szczyptę soli, proszek do pieczenia, sodę i cynamon. Do ostygniętej zawartości rondelka dodajemy start a dynię, skórkę pomarańczową, śmietanę i mleko. Mieszamy całość szpatułką.


Do masy jajecznej dodajemy połowę zawartości drugiej miski (mąka itd) oraz połowę z rondelka (masło, dynia itd). Całość mieszamy delikatnie szpatułką do połączenia składników. Po tym czasie dodajemy kolejną połowę zawartości wszystkich naczyń i ponownie mieszamy. Ciasto wykładamy do foremki na muffinki lub sztywnych papilotek zapełniając 2/3 ich wielkości (muffinki jeszcze urosną). Pieczemy 15min w piekarniku rozgrzanym do 190-200stopni.


Do miski wlewamy schłodzoną śmietanę 36% i miksujemy dosłownie 10sek na najmniejszych obrotach. Po tym czasie dodajemy cukier puder i ubijamy całość ok. 5 minut. Kiedy śmietana będzie już ubita na sztywno dodajemy mascarpone i masło orzechowe, stale miksujemy całość już na mniejszych obrotach do połączenia składników.


Ostygnięte muffinki dekorujemy (najlepiej przy pomocy rękawa cukierniczego) schłodzonym kremem orzechowym. Ozdabiamy precelkami, mini bezikami, bądź pokruszonymi ciastkami - dajcie się ponieść wyobraźni :) Muffinki śmiało możecie również wykorzystać na zabawę z dziećmi w Halloween :) 





Kulki

sobota, 20 października 2018

Babka ziemniaczana z sosem grzybowym

Podlaski przysmak ziemniaczany,

czyli nasza swojska babka podana z sosem grzybowym na bazie mascarpone. U Kulek pozycja obowiązkowa na jesienny obiad. Obok kartaczy i marcinka to nasze podlaskie "must have" :) Koniecznie musicie spróbować!



Piękna złota jesień nastrajała Kulki optymistycznie. Ochoczo zabrały się za porządki w ogrodzie. Energii miały co najmniej tyle, ile przed wakacyjnym urlopem. Kiedy M grabiła liście, K zrywała jabłka do koszyka. Ich prace przerwał dźwięk telefonu - To Mama Asia! - krzyknęła K widząc na wyświetlaczu zdjecie kulkowej mamy - Dziewczyny! Zapraszam na obiad! - usłyszała M w słuchawce - będzie babka ziemniaczana! - dodała Mama Asia i wraz z końcem jej zdania po Kulkach nie było już śladu w ogrodzie... Hasła "babka ziemniaczana" nie trzeba im dwa razy powtarzać :)


Składniki na babkę w formie 'keksówki":

  • 2 kg mączystych ziemniaków 
  • 100-200g bączku wędzonego 
  • pętko kiełbasy 
  • ząbek czosnku 
  • dwie cebule 
  • dwa jajka 
  • trzy łyżki mąki 
  • mascarpone 
  • łyżka masła 
  • dwie szalotki 
  • natka pietruszki 
  • 400-500g pieczarek (kurek bądź innych grzybów)
  • sól, pieprz, majeranek 
  • dynie na zdjęciu dla zmyłki :) 


Boczek, kiełbasę i jedną cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy z odrobiną soli na sztywną pianę. Na tarce o małych oczkach ścieramy obrane ziemniaki oraz drugą cebulę. [Błogosławiony ten, kto wymyślił maszynę to ułatwiającą oraz ten kto taką posiada... :)] Starte ziemniaki odciskamy na sitku, bądź w czystej ścierce z nadmiaru wody. W misce łączymy ziemniaki, dwa żółtka, ostudzony boczek z kiełbasą, cebulą, 3 łyżki mąki i wyciśnięty czosnek. Doprawiamy całość solą, pieprzem oraz majerankiem (tego ostatniego nie żałujemy). Na koniec mieszamy wszystko delikatnie z ubitymi białkami.


Naszą ziemniaczaną masę przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 190-200st na około godzinę (aż się ładnie zarumieni). W międzyczasie na patelni podsmażamy na maśle dwie szalotki pokrojone w drobną kostkę. Następnie dorzucamy rozdrobnione pieczarki i smażymy na niewielkim ogniu aż odparuje z nich nadmiar wody. Po tym czasie dodajemy łyżka po łyżce mascarpone i doprawiamy solą i pieprzem. Na koniec całość obsypujemy posiekaną natką z pietruszki. 


Bo wyjęciu babki z piekarnika dajemy jej chwilkę, aby się lekko ostudziła - gorąca słabo się kroi. Podajemy polaną naszym sosem pieczarkowym. Babka ziemniaczana jest pyszna od razu po upieczeniu, jak i odsmażana na patelni w późniejszym czasie.





Kulki